poniedziałek, 7 lipca 2014

#6 Harry

 -[T.I] pośpiesz się za chwilę Maddy będzie!-pośpieszała mnie mama.
-Już idę!-krzyknęłam.Poprawiłam ostatni raz makijaż I przyjrzałam sie w lusterku.Zbiegłam na dół chwytając moją torbę.Wzięłam śniadanie do szkoły I cmoknęłam mamę w policzek wybiegając z domu.Przy przyjaciółce byłam po kilku sekundach.
-Co ty taka dzisiaj wesoła?-zapytała Maddy.
-Tak jakoś mam dobry dzień-zaśmiałam się.Z Maddy przyjaźnię się od urodzenia.Przez całą drogę do szkoły śmiałyśmy się.Gdy przed szkołą zobaczyliśmy Luka,Ashtona I resztę od razu podbiegłyśmy do nich ki skoczyłyśmy dwóm pierwszym na plecy.
-Siemanko chłopcy!!!-krzyknęłyśmy.
-Cześć dziewczyny co u was?-zapytał Calum.
-Super!!Jakieś nowe plotki?-zapytałam.
-Podobno One Direction ma przyjechać do naszej szkoły.-powiedział Micky.
-A kto to?-zapytałam.
-Taki zespół za którym szaleje połowa dziewczyn z naszej szkoły.
-Uuu czyli ciężko będzie o autograf -zaśmiałam się.-A teraz koniku idź pod moją klasę.-rozkazałam Lukowi a ten rzucił się biegiem w stronę klasy.Gdy schodziłam z pleców przyjaciela wpadałam na kogoś.
-Sorki-odwróciłam się mówiąc.
-Nie ma sprawy-uśmiechnął się jakiś chłopak w lokach.
-[T.I] jestem-powiedziałam
-Harry-odpowiedział.
-Ty jesteś w tym zespole prawda?-zapytałam.
-Tak właśnie mamy w tej sali przeprowadzić lekcje muzyki.-odpowiedział.-Dasz się zaprosić na kawę po szkole?-dodał.
-Z chęcią to może o trzeciej w coffe house?-zapytałam.
-Okej teraz muszę iść bo Louis za chwilkę tu podejdzie I zacznie cię dręczyć no to cześć-powiedział I odszedł.Po dzwonku weszliśmy do klasy.Ja z Lukiem akurat mieliśmy muzyke więc jak to zwykle siadłam z nim.Ten w połowie lekcji zaczął mnie dzióbać w biodro.
-Przestań-syknęłam przez śmiech.
-Panno [T.N] proszę się uspokoić-powiedziała nauczycielka a chłopaki z 1D tłumili w sobie śmiech.
-Ale to moja wina-wziął na siebie winę Hemmings.
-No to ty też się uspokój-warknęła a my cicho zachichotaliśmy.Harry po tym póścił mi oczko a ja zrobiłam się cała czerwona.Po lekcjach szłam do kafejki w której umówiłam się z Hazzą.Niestety zobaczyłam przez okno jak całuje się na pożegnanie z jakąś wysoką blondynką.Zrobiło mi się trochę smutno bo chyba się w nim zauroczyłam.Weszłam I przywitałam się z nim.
-Co u ciebie nowego?-zapytał.
-Nic ciekawego a u ciebie?-zapytałam
-Będę chodził z chłopakami do twojej szkoły bo nasz menager stwierdził że potrzebne nam jakieś wykształcenie-powiedział.
-To chłopie nie masz życia..-powiedziałam.
-Czego niby?-zapytał zdziwiony
-Ty nie widziałeś jak wszystkie dziewczyny w mojej klasie do ciebie wzdychały?-zapytałam z uśmiechem.
-Aaaa to to się przyzwyczają ja I tak mam inną na oku.-powiedział zbliżając swoją twarz do mojej I pocałował mnie.Ja nie wytrzymałam z emocji I walnęłam go z całej siły w policzek I uciekłam.Biegłam pomiędzy budynkami aż dotarłam do mojego domu.Wbiegłam po schodach na górę a w swoim pokoju zaczęłam płakać.Nie wychodziłam z niego przez 3 dni.Przez 3 dni nic nie jadłam.Jedyne co gdy rodziców w domu nie było to piłam.Teraz siedzę na parapecie z kubkiem gorącej czekolady I zastanawiam się dlaczego on to zrobił.Zobaczyłam Luka,Asha,Caluma I Mickiego idących w stronę mojego domu.Zeszłam z parapetu I położyłam się na łóżku dając łzom upust.Gdy dzwonienie w drzwi ucichło zeszłam na dół.Chwilkę później w domu rozległo się ciche pukanie.Otworzyłam drzwi ale od razu chciałam je zamknąć jednak On mi nie pozwolił.
-Pogadajmy-powiedział.
-Nie mamy o czym-zaprzeczyłam.
-A mi się jednak wydaje że mamy-powiedział.Chwyciłam koc z wieszaka I się nim okryłam wychodząc na zewnątrz.Gdy siedliśmy on zaczął śpiewać:I wanna be last, yeah,
Baby let me be your,
Let me be your last first kiss,
I wanna be first, yeah
Wanna be the first to take it all the way like this,
And if you only knew,
I wanna be last, yeah,
Baby let me be your last,
Your last first kiss

Baby tell me what to change,
I’m afraid you’ll run away,
If I tell you, what I’ve wanted to tell you, yeah…
Maybe I just gotta wait,
Maybe this is a mistake,
I’m a fool yeah,
Baby I’m just a fool yeah
Oh, oh
-Teraz już chyba wiesz co do ciebie czuję-powiedział chcąc odejść lecz ja złapałam go za rękaw I pocałowałam.
-Kocham Cię [T.I]-powiedział.-A Sophia nic już dla mnie nie znaczy-dodał.
-Też cię kocham-powiedziałam a on pocałował mnie.
.........................
Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam!!!le mam nadzieję że mi wybaczycie?Nie miałam weny ale teraz juz ona powróciła :) Następny imagin powinien pojawić się jutro :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz