piątek, 25 lipca 2014

#16 Zayn

Jadę właśnie do Londynu......muszę zacząć wszystko od nowa......mam dość siedzenia w Bradford i łudzenia się co by było gdyby.W stolicy chce znaleźć jakąś pracę jako stylistka.Jestem umówiona już na spotkanie z jakimś Paulem na rozmowę o pracę jako stylistka dla zespołu One Direction.Nie wiem kto jest w tym zespole ale oby nie było tam Jego......mówię o Zaynie Maliku~największym dupu na tej planecie,on mnie zranił swoim wyjazdem...myślałam że już jest okej ale nie oczywiście musiało się coś spieprzyć....on pojechał spełniać marzenia i zostawił mnie z listem że to już koniec.....
2 DNI PÓŹNIEJ
Dzisiaj jest dzień w rozmowy o pracę.....ubrałam się w to:
i wyszłam z domu.Wsiadłam na motor który jeszcze kupiłam kilka dni przed wyjazdem z Bradford.Na miejscu byłam kilka minut później a następnie w budynku.Poszłam do recepcji a dziewczyna za ladą wskazała mi drogę.Zapukałam do pokoju w którym przebywał menager zespołu.
-Dzień dobry ja przyszłam w sprawie rozmowy o pracę-przywitałam się.
-Witam proszę zapraszam-zaprosił mnie do środka....Omówiliśmy wszystkie formalności i czekaliśmy na przybycie zespołu.Weszli a mnie zamurowało....to był On.
-Cześć wszystkim mam na imię [T.I] i od jutra będziemy współpracować-przedstawiłam się.
-Cześć [T.I] miło nam-powiedzieli.Zayn w ogóle nie patrzył co się w okół niego dzieje więc mnie nie rozpoznał.Pogadaliśmy chwilę a potem się pożegnaliśmy.
    Następnego dnia musiałam jechać do fotografa bo chłopaki mieli sesję zdjęciową.Ubrałam się w czarne rurki i do tego bluzkę z Nirvany a swoje blond włosy spięłam w niechlujnego koka.Chwyciłam torbę i wyszłam z domu.Motorem dotarłam tam po 15 minutach.Na miejscu był tylko Harry.
-Hej Harry-powiedziałam i się przytuliliśmy.
-Hej  [T.I]-odpowiedział-Co tam?
-A dobrze a u ciebie?-zapytałam.
-Znakomicie......chcesz z nami dzisiaj iść na galę?-zapytał.
-No raczej muszę-zaśmiałam się a on zrobił to samo.
-A mogłabyś mi potowarzyszyć tak jak no wiesz przyjacielowi?-zapytał.
-Jasne-zaśmiałam się.Gdy dojechała reszta weszliśmy do środka a ja wybrałam im stroje.Nawet tak jakby zaprzyjaźniłam się z Zaynem.......on nie wie że to ja bo bym to już dawno zgadła po jego oczach.
-[T.I] masz jakiś tatuaż?-zapytał Zayn.
-Mam na karku-pokazałam mu.......wtedy chyba coś w nim odżyło.-Coś nie tak?-dodałam.
-Nie po prostu moja teraz była przyjaciółka miała taki sam.......ona mnie teraz nienawidzi a ja nadal za nią tęsknię.Nawet miała tak samo na imię jak ty.......ejj zaraz...-zamyślił się ale mnie już przy nim nie było.Wybiegłam z budynku i ruszyłam z piskiem opon.Jechałam przed siebie.....miałam tylko jeden cel:Bradford.Na miejscu poszłam na polanę na którą zawsze przychodziłam z Zaynem.Po drodze minęłam drzewo w którym były wyryte nasze inicjały i napis together forever.
-Zawsze lubiałem to drzewo-usłyszałam głos Zayna za sobą.
-Czego ode mnie chcesz?-zapytałam.
-Chciałem cię przeprosić.-odpowiedział.
-Troche za późno tak troche 4 lata za późno!-krzyknęłam i pobiegłam tam gdzie zostawiłam swój motor i na niego wsiadłam.Pojechałam do studia i wybrałam garnitury dla chłopaków a potem jakiś strój dla siebie.Postawiłam na to:
Przebrałam się i uczesałam a następnie pomalowałam i wróciłam do siebie.Na limuzyne chłopaków nie musiałam za długo czekać.Gdy byliśmy wszyscy w komplecie ruszyliśmy.Liam był z Daniell,Louis z Eleanor,Zayn z Perrie jego narzeczoną,Niall był z Barbarą a ja z Harrym.Droga minęła nam miło.....tak samo jak gala.Chłopaki zgarnęli 5 nagród.Po części oficjalnej nastąpił czas na zabawe.Gdy cały zespół się dobrze bawił ja poszłam na taras i zapaliłam papierosa.
-Od kiedy palisz?-usłyszałam zza swoich pleców głos Zayna.
-Odkąd mnie zostawiłeś-odpowiedziałam nie odwracając się do niego.
-[T.I] proszę popatrz na mnie i powiedz że jestem dla ciebie nikim-powiedział a ja się tylko do niego odwróciłam.
-Nie mogę tak powiedzieć bo jesteś i byłeś naprawde ważną osobą w moim życiu-powiedziałam a łza spłynęła mi po policzku.
-Błagam [T.I] nie płacz z mojego powodu-powiedział wycierając mi łze.
-Jak mam nie płakać ja ja cię kurw kocham!!!-krzyknęłam ale po chwili dotarło do mnie to co powiedziałam już chciałam odejść lecz on złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją strone i namiętnie pocałował.
-Też cię kocham......a Perrie to tylko przyjaciółka-odpowiedział i jeszcze raz wpił się w moje usta.
...........................
No i jest Zayn <3 Następny najprawdopodobniej będzie o Liamie.Dziękuję jeszcze raz za komentarze <3
                                            3 kom=next =^.^=

4 komentarze: