Stałam
teraz przed nim.Przed tym kłamcą i oszustem.
-Jak
mogłeś!!-krzyknęłam.
-[T.I]
proszę daj mi to wyjaśnić-powiedział Luke.
-Nie
chcę cię znać!-krzyknęłam chwytając rączkę walizki.
-Zobaczymy
gdzie się teraz podziejesz.Jest wieczór i -15 stopni na dworze
hahaha-zakpił teraz mój były chłopak.
-Wszędzie
będzie mi lepiej niż tutaj.-powiedziałam i trzasnęłam
drzwiami.Przemierzałam alejki w parku.Co chwilę mijałam jakąś
zakochaną parę.Usiadłam na zimnej ławce i dałam łzom upust.Nie
wiem przez ile tam siedziałam.Nagle poczułam jakąś ciepłą dłoń
na moim kolanie.Podniosłam głowę a moim oczom ukazał się blondyn
o niebieskich oczach.
-Czego
taka ładna kobieta siedzi na takim mrozie cała zapłakana?-zapytał
aksamitnym głosem.
-Ma
powody-zaśmiałam się przez łzy.
-Chodź
do mnie na herbatę-zaproponował.
-Z
chęcią.-przyjęłam zaproszenie.
-A
tak w ogóle jestem Niall-powiedział blondas.
-A ja
[T.I]-odpowiedziałam.Droga minęłam nam miło.Dużo się
śmieliśmy.Już nawet zapomniałam o Luku.Podjechaliśmy pod wielką
willę.Weszliśmy do środka.
-Ale
tu ślicznie.-powiedziałam.
-Moja
mama projektowała-zaśmiał się.-Chodź-pociągnął mnie w stronę
kuchni i posadził na blacie.
-Herbaty\kawy\kakała?-zapytał
-To
ostatnie.-klasnęłam w donie jak małe dziecko.
-No i
taki uśmiech to ja chce widzieć cały czas.-powiedział podchodząc
do mnie z kubkiem gorącego napoju.Poszliśmy do salonu i
obejrzeliśmy film.W pewnym momencie wtuliłam się w Nialla a ten
objął mnie mocniej ramieniem.
-Gdzie
teraz będziesz spać?-zapytał.
-Nie
wiem może pójdę do jakiegoś hotelu-odpowiedziałam.
-Co
to to nie ma mowy.-zaśmiał się.-Zostajesz tutaj.-dodał.
-Nie
mogę ci siedzieć na głowie cały czas.-zaprotestowałam.
-Właśnie
będę szczęśliwy jeżeli tutaj zostaniesz.-oznajmił.
-No
dobrze...-zgodziłam się.Przez chwilę oglądaliśmy film.
-[T.I]?-zapytał
nagle.
-Tak?
-Wierzysz
w miłość od pierwszego wejrzenia?-ponownie zapytał.
-Chyba
tak-odpowiedziałam.
-To
nie będę jedyny-zaśmiał się i złączył nasze wargi w
pocałunku.
-To taka była wasza historia?-zapytała się mała Mia.
-Tak...tak właśnie poznałam twojego tatę.On mi wtedy bardzo
pomógł.Uratował mnie.-powiedziałam przytulając się do mojego
męża.Mia pobiegła do siebie.
-Wyobrażasz sobie swoje życie gdybyśmy się nie poznali?-zapytałam
Niallera.
-Pewnie już dawno bym umarł z braku miłości-odpowiedział całując
mnie.
................................
Dobra to już ostatni imagin na dzisiaj.....chociaż nigdy nic nie wiadomo xD.Jak pod tym postem pojawią się min. 3 komentarze to dodam następny post. :)
pisz dalej ;)
OdpowiedzUsuńswietnie ci to wychodzi <3
OdpowiedzUsuńDziękuję
OdpowiedzUsuńCudeńko <3
OdpowiedzUsuńBoskie <3 *,*
OdpowiedzUsuń